#HATE

Idę na wojnę! Wojna toczy się cały czas. Stos emocji, arsenał niechęci, ignorancja, pasja i to domorosłe poczucie, że można wszystko. Wojna na komentarze, wojna na opinie, wojna na poglądy. Nic nie jest słuszne w kwestii gustów, ale każdy swojego słusznego poglądu broni. Haterzy nie śpią, czuwają nade mną. Wszczynają kłótnie, obrzucają obelgami, podjudzają komentarzami, „minusują”wpisami. W opinii haterów powinienem iść się powiesić, zniknąć z tego świata, w najlepszym wypadku zamknąć swój salon. Nic nie jest dobre. Nic nie podlega rozważaniom. Nie ma miejsca na innowacje, zmianę koncepcji, niestandardowe podejście do fryzur. To hater określa jakie są obowiązujące trendy: „wszystko jest do kitu”.

„Nie podoba mi się” to powszechny pocisk. Częściej jednak dostaję bomby. Bluzgi, przekleństwa, zniewagi. Haterzy nie doceniają mocy rażenia mojej nienawiści. Nienawidzę tej haterskiej żółci, tego autorytatywnego wypowiadania się w kwestiach niepodlegającym ich autorytetowi.

HATE to kolekcja o mojej złości, bezradności na zastałą ignorancję. HATE to moje podjęcie broni. HATE to sposób na twórcze radzenie sobie z tym, co przychodzi do mnie niezależnie ode mnie. HATE to moja odpowiedź na to Twoje „nie podoba mi się.”

#nienawiść #złość #niechęć #odraza #furia #gniew #szał #wściekłość #amok #uraz #pasja

Wasz Tomasz Marut

PS. Możesz tego nie-polubić.

 

Jedno przemyślenie nt. „#HATE

  1. Panie Tomaszu
    Z gustami się nie dyskutuje 🙂 Mnie się podoba Wasz salon jest super !!!!!!! A tym którym się nie podoba……. cóż , zawsze mogą zmienić fryzjera :):):) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *