#stylizacja 1 lookbook 2017

Piękna uroda Uli Kuzdak i prosta stylizacja, której głównym walorem jest kolor. Odważne połączenie głębokiego szarego z kanarkowym żółtym akcentem. Fryzura ewokuje doświadczenie pustyni, gdzie majestat przestrzeni poddaje się naturze wiatru i słońca. Tu mamy wspomnienie tych wrażeń zawarte w bujnych lokach, w kolorze nieoczywistym, acz spólnym.

Tomasz Marut, Avant-Apres
hair: Tomasz Marut, modelka: Ula Kuzdak, make up: Elżbieta Jaśkowska Make-Up Artist & Cosmetologist, photo: Łukasz Sokół L’Oréal Professionnel Salon Expert

Miękkie strzyżenie inspirowane latami 90tymi. Wycięty czubek przechodzący do długich włosów dookoła głowy. Stylizacja wsparta kosmetykami Tecni.Art od L’Oréal Professionnel. Fale, loki i bystrość spojrzenia czynią stylizacje wyrazistą, klarowną. 

Tomasz Marut, Avant-Apres
hair: Tomasz Marut, mode: Ula Kuzdak, make up: Elżbieta Jaśkowska Make-Up Artist & Cosmetologist, photo: Łukasz Sokół L’Oréal Professionnel Salon Expert

Wasz Tomasz Marut

Lookbook 2017 – to znowu my

Kształt, kolor, forma, materia i jej faktura. W takich kategoriach widzę świat. To co jest namacalne, co można kształtować dłonią, ale także to co syci spragnione estetyki oko, co poddaje się mojej myśli i pozwala się jej wyrazić to fryzury. Ich katalog (katalog fryzur, które zdradzają mojej tęsknoty) znajdziecie w nowej edycji Lookbooka L’Oréal Professionnel 2017. A w nim – powiem to dumnie – słodkie frykasy.

Lookbook edycji L’Oréal’a jest dziełem zbiorowym, w którym styliści ukazują swój osobisty, często bardzo artystyczny punkt widzenia. Niejednokrotnie są tą wizje ekspresyjne, albo propozycje „użytkowe” w ich mistrzowskich wykonaniach.

Barbara Pieczara-Książek, Aga Regina Łatka, Klaudia Matysiak, Łukasz Sokół, ja oraz zespół fotograficzny Luma to drużyna reprezentująca Salon Stylistów Avant-Après

Frykasy mają różne smaki i tak różna jest paleta stylistycznych propozycji (Nie wyprę się tej cukierniczej retoryki gdyż ten lookbook to crème de la crème fryzjerskiej kreacji).

Kolekcja Agnieszki Reginy Łatki pełna spójność koloru, delikatności, sensualności, wrażliwości. Rozmyte pudrowe róże, cieliste kolory, łososiowo-brzoskwiniowe tony, naturalne miedziano-złote rudości oraz perłowe blondy. Jej prace podkreślają delikatności i sensualności kobiecych wdzięków. Każda modelka przedstawiona została w dwóch odsłonach. Pierwsza bardzo glamour. Tu dominuje perfekcja, ideał stworzony z blasku – tego wewnętrznego, jak i naocznego. Druga, bardziej wystylizowana, odważniejsza, nieoczywista. Oba te wizerunki w zestawieniu ze sobą oddają pełnię kobiecości.

Moje prace to kolaż luźnych skojarzeń, to double-decker bus, to punk rock, to fashion i street wear, to perły w lodach, to błysk w oku pięknej nieznajomej, to Londyn – w słońcu i deszczu. Baski, konteksty i fragmenty to moje inspiracje. Kiedy pracuje z klientką, modelką widzę moje wizje same tasują się w głowie. Każda stylizacja to wielka kumulacja. I wiecie co? – za każdym razem czuje, że wygrywam w tej loterii pomysłów. 

 

Impulsem do stworzenia fryzury jest także usposobienie moich modelek. Pomysł uczesania to jedno, inną kwestią jest jego zastosowania, tak by kobieta czuła się adekwatnie, by fryzura ją ożywiała i energetyzowała. Tak według mnie definiuje się sztuka fryzjerska. Paleta kolorów jest niestandardowa. Żywe miedzie, popiele z odcieniami , błękitu, czy perły, blondy połyskujące brzoskwinią… -bo barwy zdradzają nietuzinkową osobowość modelek.

Pozostańcie zauroczeni !

Wasz i zawsze Wasz Tomasz Marut

#HATE

Idę na wojnę! Wojna toczy się cały czas. Stos emocji, arsenał niechęci, ignorancja, pasja i to domorosłe poczucie, że można wszystko. Wojna na komentarze, wojna na opinie, wojna na poglądy. Nic nie jest słuszne w kwestii gustów, ale każdy swojego słusznego poglądu broni. Haterzy nie śpią, czuwają nade mną. Wszczynają kłótnie, obrzucają obelgami, podjudzają komentarzami, „minusują”wpisami. W opinii haterów powinienem iść się powiesić, zniknąć z tego świata, w najlepszym wypadku zamknąć swój salon. Nic nie jest dobre. Nic nie podlega rozważaniom. Nie ma miejsca na innowacje, zmianę koncepcji, niestandardowe podejście do fryzur. To hater określa jakie są obowiązujące trendy: „wszystko jest do kitu”.

„Nie podoba mi się” to powszechny pocisk. Częściej jednak dostaję bomby. Bluzgi, przekleństwa, zniewagi. Haterzy nie doceniają mocy rażenia mojej nienawiści. Nienawidzę tej haterskiej żółci, tego autorytatywnego wypowiadania się w kwestiach niepodlegającym ich autorytetowi.

HATE to kolekcja o mojej złości, bezradności na zastałą ignorancję. HATE to moje podjęcie broni. HATE to sposób na twórcze radzenie sobie z tym, co przychodzi do mnie niezależnie ode mnie. HATE to moja odpowiedź na to Twoje „nie podoba mi się.”

#nienawiść #złość #niechęć #odraza #furia #gniew #szał #wściekłość #amok #uraz #pasja

Wasz Tomasz Marut

PS. Możesz tego nie-polubić.

 

Lookbook, ja i moja idea…

 

Lookbook L’Oréal Professionnel to katalog fryzur wydawany corocznie. To zwiastun tego co modne, co obowiązuje w świecie stylizacji. Marka L’Oréal tym wydawnictwem sprzyja najnowszym tendencjom, które w roku 2015 wyłamują się stylizacjom utrzymanym w duchu Glomour, czy Fashion.

Jako stylista wykazuje niepokorne usposobienie. W pracy inspiruje się pracami uznanych twórców, ale wysnute refleksje przekuwam na działania, które niekoniecznie wpisują się w skomercjalizowany rynek fryzjerski.  Brzydzę się rutyną, kopiowaniem, schematem.  Każda fryzura wymaga innego podejścia, bo każda kobieta jest – zabrzmi banalnie – inna. Sytuacja banału przeradza się w niebagatelne wyzwanie, kiedy w moim fotelu zasiada plejada kobiet, a każda  błyszczy innym urokiem. I to ten urok mnie inspiruje najbardziej.

Sami - w odważnej odsłonie "Smart Cut"L’Oréal Professionnel wyróżnił moje podejście zapraszając mnie do współtworzenia Lookbook’a na rok 2015. Tak powstała kolekcja fryzur „Smart Cut”. To kolekcja dla kobiet i o kobietach. Wszystkie modelki to moje klientki. Konwencja właściwa dla katalogów fryzjerskich, ustępuje tu miejsca weryzmowi. Moje klientki są piękne, bo mają pomysł na siebie, bo są oryginalne w  sposobie bycia. To jest ich atut i to eksponuje w autorskiej kolekcji „Smart Cut”. Bez fotoshopa, bez cezury wieku.  To główna idea, która przyświeca tej realizacji. Kontrowersyjnie, bez fotoshopa, ze zmarszczką uśmiechu na zagięciu powieki – piękno może być rzeczywiste i trwać dłużej niż wdzięk migawki w obiektywie aparatu.

Wasz Tomasz Marut

 

COLOURS OF LOVE

Włosy są jak miłość. Nie można traktować ich biernie. Trzeba koło nich chodzić, pielęgnować  je, podtrzymywać.  Kolekcja COLOURS OF LOVE jest wynikiem tak wypielęgnowanych inspiracji. To powrót do wartości podstawowych, namiętności pierwszych, do genezy naszych radości.  Widzę ją w błyszczących oczach klientek, w uniesionych kącikach ust, w zmarszczkach śmiechu, w spojrzeniach widzących więcej niż  jest podane do percepcji.

W kolekcji dominuje Hairchalk. Technika koloryzacji bazującą na kontrastach. Tu została wykorzystana w sposób niestandardowy. Posłużyła do stworzenia barwnych refleksów połyskujących w głębi bazowego koloru. Łamie konwencje, rozbija światło, nadaje fryzurze czwarty wymiar. Estetyka fryzur, paleta barw (blond, brąz, rudy) to różne odcienie miłości – tej spełnionej, totalnej, niespodziewanej. Kolory w technice Hairchalk elektryzują, wywołują dreszcz poruszeń. COLOURS OF LOVE pobudza zmysły.

Chciałem, aby włos wabił, kusił gęstością, sprężystością, aby prosił o dotyk. We włosach jest coś miękkiego, delikatnego, rozczulającego nawet – jakby się trzymało w ręku młodziutkiego wróbla.  Nie pozostaje się obojętnym na takie doświadczenia.

COLOURS OF LOVE to wyraz tej ekscytacji, która towarzyszy nam w czasie zakochania. Sensacje miłości i ta tajemnicza aura dostojności zdarzeń, wyjątkowości.  Jeśli nawet nie jest to pierwszy motyl w brzuchu, to na pewno jest innej maści i zawsze monarszy.

COLOURS OF LOVE powstało bo zakochałem się już tysiąc razy. W urodzie, w wdzięku, w niepowtarzalnym uroku moich klientek.  Z nimi i dla nich stworzyłem całą kolekcje.

Wasz i zawsze Wasz – Tomasz Marut

Szary, cudownie szary …blond w stylizacji IT LOOKS

Obszerne fale, loki lekko tkane, szerokie pasma włosów czesane palcami. Włosy mokre, zmierzwione, sklejone, jak po wyjściu z morskiej kąpieli. Jest także upięcie  – z pozoru ugrzecznione, dodaje jej dystynkcji. Ania Gołębiowska – dziewczyna o włosach jak len (tak subtelna jest struktura jej włosa, tak delikatna jego faktura). Szarości w tonacji: szarość, podwójna szarość, potrójna szarość, cudowna szarość. Totalnie mnie poniosło w kwestii koloryzacji. Bez odniesień, bez kontrapunktowań barw, sięgnąłem po kolor zdeprecjonowany, zepchnięty do kategorii „nieprzydatny” w kwestiach mody. Chciałem wydobyć potencjał tego koloru, zmierzyć się wyzwaniem jakim jest operowanie jego tonacjami, na włosach kruchych, zwiewnych, pozbawionych właściwości, jakimi są prężność i siła. Jej IT to eteryczność, to siła jej wyrazu.

…jak Claude Debussy, tworzyłem inspirowany jej włosami.

Wasz Tomasz Marut

Różowe złoto w stylizacji IT LOOKS – kolekcja deser

Dumny jestem, kiedy efekt mojej pracy napawa zadowoleniem. Nie odnoszę się do samego czucia – wówczas wszyscy poprzestawalibyśmy na tym, co miłe i przeciętne – ale szukam tych wrażeń, które czynią kobietę wyjątkową. IT LOOKS w różowym złocie, to jest deser wśród moich kolekcji.  Blada karnacja, róż zaklęty w złocie i ciężkie odzienie w czerwoną kratę – ta nieprzystawalność dociera do sedna charakteru, unaocznia go. Bywa tak, że kobieca uroda jest pytaniem i odpowiedzią jednocześnie. Aparycja tej modelki (Karolina Rzepa) jest tego przykładem.  Przyglądając się jej w lustrze zobaczyłem wszystko – trzy fryzury, trzy stylizacje, trzy oblicza jej urody. Jej „IT” jest wielowymiarowe. Ona nie myśli o pończochach, nie chodzi po bułki rano, nie zadowala się muzyką z radia. Ma kolekcje winylowych płyt, których słucha racząc się koniakiem – na stojąco, zdrapując z paznokci stary lakier. Ona jest nieprzeciętna, jest moją wisienką na torcie.

Wasz Tomasz Marut

It Looks w ziemistych brązach

Surowy klimat i jałowa ziemia – zimny brąz w sposób bezpośredni odwołuje się do kolorów natury. Oryginalna, na poły arabska  uroda modelki, inspiruje do szukania wyrazistych, klasycznych i eleganckich rozwiązań. Jak Audrey Hupburn – piękna, zalotna, z wymownymi, wyraźnie obramowanymi oczami, wymaga rozwiązań równie klasycznych i efektownych.

Samia Grabowska – w ziemistych, chłodnych brązach. Tak to właśnie wygląda.

Wasz Tomasz Marut

The Next Style Masters 2013 – fotograficzna retrospekcja

Efekty pracy i to, w jakiej atmosferze ona powstaje, to bardzo różne jakości.
To, co podaję Wam do wglądu, to zakulisowe wysiłki moje i stylistów salonu Avant-Après, w przygotowaniach do kompetycji The Next Style Masters by Revlon.
Chłońcie wrażenia z naszych starań szeroko otwartymi oczami.

Tomasz