Miesięczne archiwum: Grudzień 2017

Trend alert – szarości i metale

#lorealpro #galacticcolor #metalliccolor #serieexpert #hairmoment #khlara#cracow

Niezależnie od tego, czy mówimy o modzie, urodzie, czy o włosach, metale i szarości nigdy nie były tak modne. Widzieliśmy modele dumnie przesuwające się po wybiegu w londyńskim Fashion Week, inspirujące wpływowe osoby, które miały również niesamowity metaliczny wygląd.  Widzieliśmy także jak na poznańskim pokazie Galactic Color stylizacje moje i Jacka Rybackiego rozgrzewały publiczność.

Galaktyczne inspiracje Jacek Rybacki & Tomasz Marut

Metalic Color i szarości – pisałem już o tym jakiś czas temu. Wówczas przecierałem szlaki badając szarości oraz sprawdzając jak to się nosi. Świat mody miał lekki stosunek do koloru szarego – lekce go ważył, podczas gdy ja ważyłem go rozważnie.

Szarość jest wdzięczna dla fryzjera. Otwiera spektrum możliwości. Teraz kiedy trend alerty błyszczą neonem donosząc o galaktycznej i metalicznej modzie, kolor szary stał się szczególnie upragniony. Akceptują go Ci co chcą być en vouge, ale bez tej wszechobecnej ekstrawagancji, pytają o niego kobiety eleganckie, te które zawsze są bliżej klasyki, a także te które chcą być bardziej glamour. Okazuje się, że szary doskonale kompensuje wszystkie te zapotrzebowania.

I kiedy aktualnie estetyka barw bardziej śmiałych i metalicznych wypełnia fryzjerską paletę, szarość doskonale odnajduje się w tych galaktycznych inspiracjach. Jej pojaśnienia, srebrne wariacje, platynowe epigony pozwalają na stylistyczne popisy.

Propozycje polskich stylistów – stylizacje dla L’Oréal Professionnel

Szary jest także sprawdzianem dla fryzjerskiego rzemiosła. Nie każde włosy dobrze go znoszą. A sama koloryzacja znosi się za to szybko. Jego trwałość jest kwestią pielęgnacji i zrozumienia natury włosa. Tu nie ma demokracji – nie wszystko jest dla wszystkich w aspekcie koloryzacji. Wprawiony fryzjer powiem Wam o tym. Wychodząc na przeciwko wyzwaniom, polscy styliści stworzyli dla polskich fryzjerów olśniewający katalog fryzur by  L’Oréal Professionnel. Gratuluje kolegom pomysłowości i wykonania. Jest na czym oko zawiesić i jest za czym podążać.

Tomasz Marut

Osobowość na stanowisku życia – Magdalena Gaja Kapelan

Wybitność spotkania polega na tym, że każdorazowo wydarza się coś ekstrawaganckiego. Jak balon nadymam się radością na myśl o wspólnie spędzonej chwili. Bo to chwile składają się na najjaskrawsze wspomnienia, które niczym neon świecą w mojej pamięci.

Magda Gaja Kapela – poznaliśmy się gdy byłem sztubakiem i wydawało mi się, że co do fryzjerstwa to wiem już wszystko. Tak się myśli, kiedy ma się osiemnaście lat. I właśnie wówczas skaleczyłem się nożyczkami. Odtwarzam to wspomnienie jak film w zwolnionym tempie. Głosy mutują się, a ja słyszę każdą upadającą krople krwi. Ujma na honorze, rana na ciele i duszy.

Magda zaleczyła ją szybko. Kupiwszy te same nożyczki, zraniła się nimi – powiedzmy – niechcący. Tak powstała między nami więź krwi. Ja odzyskałem animusz, a do tego zyskałem Przyjaciółkę (ułagodzony eufemizm niepowtarzalnej relacji).

Szalona (lub raczej szałowa), nonszalancko wdzięczna, wprawia przestrzeń w wibracje. Czasem wydaje się chaotyczna i niezorganizowana. Jej retoryka oparta jest na wielowątkowym słowotoku. Zanim dotrze do meritum, poznasz serie spraw, które pozornie nie mają w związku z tematem. Myśl jej krąży po wielu orbitach naraz. Jest to jej kosmiczna metodyka twórczości – jakże symptomatyczna dla wielkich kreatorów. Bo w tym co robi, Magda jest wielka. Prowadzi biznes dobrze rozbudowany i funkcjonujący zasadnie. Ma kilka salonów fryzjerskich w Kędzierzynie-Koźlu, zaraża pasją tworzenia i uśmiechem. Jest w tym radykalna i uporczywa.

W głowie mam taką średniowieczną rycinę, przedstawiającą sytuacje dwóch osób opartą na łaskotaniu piórkiem. Inicjator działania robi to jakby od niechcenia, lub zwykłą siłą inercji – wszak to jego rutyna. Ale to piórko sprawia, że ktoś śmieje się nieustannie i bez możliwości przestania. Nie ma nawet pauzy na swobodny oddech. Tak ja zanoszę się śmiechem kiedy jestem w towarzystwie Magdy. Nie czuję się jak ofiara średniowiecznych tortur, ale jednocześnie jestem bezsilny wobec jej niewymuszonego dowcipu. Pod jego woalem skrywa cnotę, którą bardzo cenię u ludzi. Jest rzeczową osobą i ma szlachetny wykaz priorytetów. Zawsze, ale to zawsze można na niej polegać. Jest wartością naddaną na mojej ścieżce, nie tylko fryzjerskiej, ale przede wszystkim życia.

Kiedy myślę o Magdzie widzę jak ścigamy się razem na wózkach w domu nie takiej znowu spokojnej starości. To byłoby cudowne. Nie na zasadzie atrakcyjności lunaparku, ale doceniania walorów życia.

Love You Magdo K.

Twój Tomasz Marut