Miesięczne archiwum: Grudzień 2016

Stylizacja na rok 2017

… to stylizacja mowy!

Obserwacja bez oceniania uznawana jest za zdolność, którą wprawdzie można wypracować, najpierw jednak należy sobie uświadomić, że taki stan może być przydatny. Jak psy Pawłowa ślinę, wypluwamy z siebie opinie i komentarze robiąc to nijako bezwarunkowo. Nie przychodzi nam do głowy, że przywilej wypowiedzenia zdania „ja myślę” nabywa się dopiero po próbie zrozumienia, co myśli inny; często wielki inny. Tak jak nasz emocjonalność spontaniczna i zuchwała wymaga dyscypliny poprzez edukacje, rozpoznanie przyczyny, skutku oraz konsekwencji decyzji, które podjęliśmy w furii, tak inwolucyjną konieczność wypowiedzi warto by poprzedzić intelektualnym wysiłkiem. Słowo ma swoją sprawczą siłę fiat. Czujemy to stając wobec krytyki niezbyt konstruktywnie sformułowanej, wobec roszczeń i wszystkich kompleksów, które ktoś na nas przelewa mową krzykliwą, czy opresyjną. Gdybym był tyle warty, co komentarze kierowane w moją stronę, musiałbym poddać się anihilacji / piękne słowo przyznacie. Zaczerpnięte z Solaris Lema. Polecam./

Czy zdajemy sobie sprawę jakie skutki czyni nasza mowa? Lub – pytając życzeniowo – jakie pożytki przynosi. Nie nawołuje do dentystycznych poprawek. Nie wzywam Was do wyrywani jadowych zębów. Sam karmie uszy sarkazmem, sam sarkazm pochwalam, rozwijam i krzewie sukcesywnie. (Sarkazm ujarzmia rządzę zgładzenia tych, którzy stracili poważnie w moich oczach.)

Ale jak być kpicielem to stoickim. Nie ranić, nie prowokować, nie jątrzyć. W razie trudności proponuje zastosować taktykę milczenia – żeby nie żałować słów wypowiedzianych tendencyjnie. W milczeniu sczytać swoje myśli i przeredagować na trwalszy i uprzejmiejszy komponent zmiany.

Ludzie mogą zapomnieć co od ciebie dostali, zapomną co zrobiłeś dla nich, ale nie zapomną jak się dzięki tobie czuli.

Make them happy.

Wasz Tomasz Marut

Tomasz Marut – stylizacja jesień 2016

Kocham moje Klientki! Za zaufanie, za to jak się noszą, za to jak adoptują aktualne trendy do własnego stylu. To dowartościowuje mnie jako stylistę, to daje szerokie pole do działania, pozwalając za każdym razem działać jak twórca, który może tworzyć na świeżo, zgodnie z inspiracją jaką podda mi modelka.

Jesienne trendy odznaczyły się szeroko na palecie barw: od miedziano-rudych po blondy i … cudowne szarości.

Poniżej prezentuje krótkie cieńcie utrzymane w rudych tonach. Pewność rezultatu to jedno, ale pewność siebie mojej modelki – to jest efekt, na który obliczona jest stylizacja.

 

Wasz Tomasz Marut

Rafał Grabiec – jesienna metamorfoza

Rafał Grabiec obok atutów takich jak manualna zręczność, rzemieślnicza perfekcja wyróżnia się cechą którą wielbię w fryzjerstwie. Dla Rafała to ludzie są największa inspiracją – twarze i pomysły stylizacji nieustannie tasują się w jego głowie. Patrząc na twarz od razu widzi możliwości stylistyczne jakie stwarza i w ten prosty dla niego sposób /a dla wielu nigdy nie osiągalny/ wybiera tą opcję, która oddaje piękno najpełniej.

Wiosna, lato, jesień… proszę jest i jesienny trend przemycony w kolorze. Szarość, cudowna szarość, która ma w sobie coś tajemniczego, ale zarówno eleganckiego, dodającego animuszy w każdym upięciu. Tu  Rafał podkreślił kobiecość swojej modelki pokazując piękno jej włosa w całej rozciągłości.

Jesienna metamorfoza w Salonie Stylistów Avant-Après właśnie tak może wyglądać.

Wasz Tomasz Marut

Klaudia Matysiak – stylizacja jesiennego sezonu

O Klaudii Matysiak zrobiło się głośno wraz ze zdobyciem podium w konkursie L’Oréal Colour Trophy 2016 na etapie narodowym.  Ale to nie gest wskazania czyni jej pracę wyjątkową. Klaudia przysłużyła się już nie jednej klientce swoim stylistycznym talentem i znacząco podnosi fryzjerską poprzeczkę nie tyle w salonie, co w całym środowisku. Dziś prezentuje jej pomysł na – bądź co bądź – wciąż jesienną stylizację. W palecie obowiązujących kolorów (od miedziano-rudych po blond szarości) wybiera te stonowane, a jednak wciąż przykuwające oko oraz lekkie fale, jak gdyby naturalnie skręcone mokrą aurą sezonu.  Sami spójrzcie jak to wygląda.

Wasz Tomasz Marut

PS. …a jednak kobiecy uśmiech wygląda najpiękniej!